Trendy, które zdefiniują w jaki sposób będziemy kupować, gotować i jeść w ciągu najbliższych trzech lat.

Nowy sens, dobre jedzenie i lepsza równowaga

Przemysł związany z jedzeniem - od kupowania do gotowania, przez dietetykę i gastronomię - zmienia się w tak dynamicznym tempie, że często trudno za nim nadążyć. Pewnie dlatego nasze regularne seminarium „Future of Food and Drink” („Przyszłość jedzenia i picia”) cieszy się takim powodzeniem i jest jednym z najbardziej popularnych wykładów z serii Dragon Rouge Seminar Programme.

W ramach naszej serii seminariów pokazujemy zaskakujące i inspirujące przykłady oraz układamy je w logiczne i przekładalne na praktykę grupy tematyczne. Tu zaprezentujemy zaledwie trzy z grup, które omawiamy podczas naszych wykładów. A nóż widelec złapiecie na nie smaka..?

Renesans mięsa i masła

Po latach istnienia na marginesie, „dobry tłuszcz” łączy siły z „białkiem mocy”, i wraca na talerze wraz ze szczyptą nostalgii oraz pełnotłustym mlekiem, masłem i dużą ilością mięsa. Przepyszne i nieskomplikowane zalety takiej diety przekreślą zawiłe postulaty zwolenników „dobrych kalorii”, a prostota i klarowność języka rodem od rzeźnika i wytwórcy tłustych serów wygrywa z „zielonym” rozsądkiem.

Badania przeprowadzone przez Harvard University wskazują, że dobre tłuszcze (szczególnie jedno- i wielonasycone odmiany) mogą obniżyć cholesterol, pomagać w leczeniu zapaleń oraz zmniejszyć ryzyko śmierci o nawet 27%. Oprócz tego, regulują apetyt, dzięki czemu pozytywnie wpływają na uczucie pełności - dlatego nie zdziwcie się, kiedy usłyszycie o wysokiej zawartości tłuszczu w jakościowych produktach. Właśnie zaczęła się walka z negatywnymi stereotypami na temat tłuszczu w diecie.

Kolejnym wcieleniem tłuszczy, które walczą ze złą sławą są różnego rodzaju oleje, które znajdują miejsce w naszych posiłkach. Olej rzepakowy, kokosowy czy lniany mają świetny wpływ na nawodnienie organizmu, a także poziom energii i pracę mózgu.

Już teraz widać zainteresowanie konsumentów jakością i pochodzeniem mięsa i tłuszczy - dlatego producenci coraz częściej na opakowaniach podkreślają: „hodowane na pastwiskach”, „szczęśliwe krowy” czy „w 100% naturalne”. Te marki, które poważnie potraktują te wymagania klientów odniosą sukces w branży.

Wojny cukrowe i powrót węglowodanów

Debata o zawartości cukru w cukrze ciągle się toczy, a rynek czystych marek rozwija się dynamicznie, szczególnie, że rząd Wielkiej Brytanii najprawdopodobniej w ciągu dwóch lat wprowadzi podatek na cukier. Dlatego w najbliższym czasie oczekujemy dużych zmian w branży słodyczy. Czy jednak konsumenci zdołają oderwać się od słodkiego co nieco i jak jest granica między zdrowiem a naturalną chęcią na „coś słodkiego”? Czy zdołamy wynagrodzić sobie przyjemności i poczucie nasycenia, które zapewniają nam węglowodany?

Zaczynamy powoli znajdować drogę wyjścia z tego impasu - może nie trzeba porzucać wszystkich słodkości. Złotym środkiem wydają się sztuczne cukry, dlatego oczekuj wielkiego zwrotu ku naturalnie występującym cukrom i słodzikom, jak stewia, cukier palm kokosowych, cukier daktylowy i syrop klonowy w ofercie marek, które starają się dostarczyć zdrowych alternatyw dla wszystkich łasuchów.

Wraz ze zwrotem ku naturalnym cukrom i przejrzystości marek, zaobserwujemy też zmianę języka opowiadającego o słodyczy, która będzie wynikać z wysokiej jakości składników, a nie z designu. Zgodnie z zasadą absolutnej transparentności, konsument chce wiedzieć już nie tylko co dokładnie znajduje się w produkcie, ale też dlaczego tam jest. Harvard Business Review w ten sposób opisuje istotę „przejrzystych marek”: „czysta marka skupia się na mniejszej liczbie składników, które za to mają jasne pochodzenie i są łatwe do zidentyfikowania (np ‚śmietanka’ zamiast‚ proteinowy koncentrat serwatki’)”. Oprócz tego, na sile będą rosły kasze i „supercarbs”. Znane jeszcze w starożytności kasze, jak quinoa, orkisz, chia czy pęczak pojawią się we współczesnym kontekście kulinarnym jako alternatywy dla gęstych, ciężkostrawnych węglowodanów.

Dobre dla kiszek, czyste i naprawdę surowe

Kiszki są kluczem do zdrowego jedzenia - wiedza o przyjaznych bakteriach sprawiła, że chętniej wsłuchujemy się we własne brzuchy, a dietetycy promujący teorie wykluczania z diet pewnych grup produktów podkreślają wagę dobrego trawienia.

Przy rosnącej wiedzy o roli dobrego trawienia dla zdrowia, wzrasta też zapotrzebowanie na czyste, surowe żywienie i przyjazne jelitom posiłki, dlatego jedzenie, które kiedyś spotykaliśmy tylko w sklepach ze zdrową żywnością teraz pojawiają się w zupełnie codziennym życiu. Współczesny, świadomy swojego układu trawiennego konsument czując spadek energii coraz częściej sięga po surowe przekąski, jak mieszanki orzechów, owoce i nasiona, a nie po nasycone cukry.

W przeciwieństwie do mięsno-maślanego trendu, który opisaliśmy powyżej, konsumenci wpisujący się w tendencję dbania o kiszki będą raczej szukać alternatyw dla mięsa, sięgając jednak dalej niż znane już marki wegetariańskie, jak Quorn czy tofu, by znaleźć pełnoprawne zastępniki. Marki takie jak Beyond Meat, Gardein czy Field Roast poszukują szerokiej gamy alternatyw dla mięsa - od produktów na bazie groszku po imitacje mięsa z kasz.

Spodziewaj się też nowej fali zainteresowania produktami probiotycznymi klientów, którzy miewają problemy z trawieniem. Niedawne badania pokazują, że jedzenie, które uległo fermentacji, jak kapusta kiszona, miso czy kimchi, wspomagają układ trawienny w przeciwieństwie do produktów pasteryzowanych, które podczas obróbki cieplnej zabijają dobre bakterie razem ze złymi.

W ramach trendu odnajdywania zdrowych i zdrowo uprawianych produktów niezwierzęcych, kolejną gamą produktów, które szybko stają się bohaterami naszych talerzy są różne rodzaje grzybów i alg. Olej algowy z nienasyconymi tłuszczami jest dobrym wyborem dla osób świadomych zagrożeń dla środowiska. Algi są też używane jako zastępstwo owoców morza, a także jako baza dla drukowanych w 3D pulpetów (https://www.dezeen.com/2015/12/08/ikea-space10-research-lab-food-design-future-meatball/).

To tylko szybki rzut oka na trendy związane z jedzeniem, które podbiją nasze jadalnie w ciągu najbliższych kilku lat, ale pozostaje jeszcze wiele do opowiedzenia. Jeśli interesuje cię odkrywanie nowych trendów związanych z przyszłością jedzenia i picia, zapraszamy do kontaktu - followuj nas na Twitterze, a my poinformujemy Cię o najbliższych wydarzeniach.

Zobacz więcej wiadomości i artykułów